American Beauty (1999) to…

American Beauty (1999) to świetna ilustracja rynku matrymonialnego AD 2020.

UWAGA SPOJLERY

Ojciec Incel (gra go Kevin Spacey, nie śpi ze swoją żoną, bo „boli” ją głową) ugania się za płodną Julką, koleżanką swojej córki ze szkoły, i chciałby być jej sugar daddy, przechodzi kryzys wieku średniego i zaczyna pakować w garażu. Do córki ojca-incela zarywa natomiast młody creepy sąsiad – syn swojego starego tyrana-wojskowego. (agresywny patriarchalizm okazuje się na końcu u niego po prostu wyparciem gejowskiej miłości i pociągu do innego mężczyzny, co widać w scenie w garażu) . Na końcu córka ojca-incela wyjeżdża z nim z uwagi na miłość wywołaną dostatecznym poziomem atrakcyjności tegoż creepy syna. Wspominana płodna Julka kreuje się na wyuzdaną sucz a na końcu okazuje się być dziewicą, która chciała przyszpanować. A on sam ojciec-incel w ostateczności dochodzi do wniosku, że nie warto jej deflorować, bo r00chanie to tylko r00chanie. Natomiast jego żona traci godność i przesypia się z atrakcyjniejszym i bardziej dynamicznym kumplem-Chadem.

#przegryw #blackpill #redpill #spierdolenie #logikarozowychpaskow #film #stulejacontent #logikaniebieskichpaskow #neuropa #heheszki #ladnapani #pasta #tfwnogf #danzinger

Opublikowano w